14:42:00

Sally. Trudno być wiedźmą

Czasem trudno trafić na tytuł, który tak świetnie wpasowuje się w gatunek. Ale tym razem narzekać nie będę! Chciałam cosy fantasy i dostałam cosy fantasy! Przy okazji czułam się jakbym znów miała 11 lat i po raz pierwszy czytała Harry'ego Pottera!

Tytuł: Sally. Trudno być wiedźmą
Autor: Marek Maruszczak

Rok: 2025
Wydawnictwo: Flow Books
ISBN: 978-83-240-9545-2 

Sally właśnie kończy akademię magiczną. Dokładniej podchodzi do końcowych egzaminów tylko po to, żeby jednocześnie narozrabiać i zdobyć najwyższe noty. Taki już jej żywot - jest przekonana o swoich wybitnych umiejętnościach, ale raczej trudno nawiązywać jej przyjacielskie relacje z innymi wiedźmami. 

 


Odkrywając pewne znamię wewnątrz (!) jednorożca jednocześnie potwierdza swoje zdolności, ale wplątuje się też w intrygę, która przerosłaby niejednego wielkiego maga. W ramach kary/nagrody zostaje wysłana do Charmwood - dość wyjątkowego skrawka Cesarstwa, gdzie będzie mogła odbyć nauki pod okiem wiedźmy, o której wręcz krążą legendy. 

Jednak problemów przybywa, gdy w podróż z Sally wyrusza nieproszony gadający kot, demoniczna kukułka w postaci wielkiego kruka ze smykałką do szemranych interesów zostaje ich przewodnikiem, a wiedźma, która ma ją do siebie przyjąć zniknęła. A... plus to, że w lesie aż roi się od jakiegoś magicznego robactwa, a niektóre zwierzęta zachowują się dziwnie - nawet jak na magiczną krainę!

Przygoda pędzi, ale nie myślcie sobie, że jest tylko cukierkowo! Żarty są błyskotliwe (naprawdę super, bo co i rusz wybuchamy na głos śmiechem!), dzikie stwory momentami dość makabryczne, a fabuła potrafi zaskoczyć. Jest wesoło i jest miło. 

Tak, na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że to przygodówka dla młodzieży, ale jeśli w moim wieku czytelnik tak się ubawi podczas lektury, to chyba nie ma lepszego podsumowania! Ale największym zaskoczeniem i tak jest to, że autora znamy z takiej publikacji jak Głupie ptaki Polski (recenzja - klik!). Nie spodziewałam się, że można tak płynnie przeskakiwać między gatunkami!  

4 komentarze:

  1. To fascynujące, jak autor potrafi połączyć lekkość gatunku cosy fantasy z humorem, który trafia do dojrzałego czytelnika. Porównanie do emocji towarzyszących pierwszej lekturze przygód Harry'ego Pottera jest najlepszą rekomendacją, jaką ta książka mogła otrzymać. Zaintrygowała mnie również wspomniana przez Ciebie wszechstronność Marka Maruszczaka, skoro tak płynnie przeszedł od obserwacji przyrody do tworzenia własnego, magicznego świata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Czytanie takiej książki to czysta przyjemność, bo czerpiemy taką satysfakcję jak za młodych lat! :D

      Usuń
  2. Ostatni akapit odpowiedział na moje pytanie :) Zastanawiałam się, czy to młodzieżówka, ale skoro i dorosły może się przy niej dobrze bawić, to ja chcę. Miałam szczęście trafić na parę cosy fantasy tytułów i bardzo chętnie poznam kolejne. Oby jak najwięcej ich powstawało, a nie tylko nowe i nowe porno romantasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie! A mam wrażenie, że o dobrych tytułach serio mało się mówi. Ja na przykład nie pamiętam, żeby wydawnictwo mocno promowało ten tytuł, okładka pojawiła się na paru bookstagramach, ale to i tak niedoceniona książka. Sięgnij po nią koniecznie!

      Usuń

Copyright © 2016 Redhead in Wonderland , Blogger