Książka przeczytana jeszcze w poprzednim miesiącu, ale ostatnio ręce pełne prywatnej roboty, więc publikuję z opóźnieniem! A że kwiecień upłynął pod hasłem 'wyczytuję własną biblioteczkę', z dumą ogłaszam malejący stos hańby! (podejrzewam, że maj i czerwiec będą podobnie wyglądały, bo czasu na czytanie mało, a nie chcę ryzykować, że będę w połowie książki, którą trzeba będzie oddać do biblioteki).
Tytuł: Sekretne życie drzew
Tytuł oryginału: Das geheime Leben der Bäume: Was sie fühlen, wie sie kommunizieren - die Entdeckung einer verborgenen Welt
Autor: Peter Wohlleben
Tłumacz: Ewa Kochanowska
Rok: 2016
Wydawnictwo: Otwarte
ISBN: 978-83-7515-187-9
Fakty związane z drzewami bierzemy za pewnik - samotne drzewo może być pomnikiem przyrody lub wytrwałą samosiejką na opuszczonej działce. Jak drzew jest więcej, to mamy do czynienia z parkiem, lasem, puszczą lub szkółką. Produkują tlen, są potrzebne, jest ich za mało. To w skrócie wiedza, którą na szybko możemy przytoczyć.
Ale leśnik Wohlleben zwraca uwagę na coś więcej - opowiada nam o relacjach jakie zachodzą między drzewami, jak zwalczają szkodniki, jak rosną, wędrują (tak!) i jak reagują na zmiany klimatu. Zwraca uwagę, że drzewo, które ma 120 lat jest nadal młodziakiem, grzybnia może być pomocna, ale też wykończyć danego osobnika lub na relacje między starszymi i młodszymi drzewami.
Nie da się nie skojarzyć niektórych rewelacji z entami Tolkiena, które poruszały się wolno, miały swoje osobowości, wzbudzały uśmiech podczas lektury. Leśnik z pasją, zrozumieniem i czułością opowiada o prawdziwych gatunkach, które nie wzbudzają w nas pewnie większych emocji. A powinny, ponieważ drzewa regulują całe ekosystemy i są niezbędne dla naszego własnego dobrobytu.
Książka zaskakująca ciekawostkami pisana jest lekko, gawędziarsko raczej niż popularnonaukowo, chociaż znajdziemy tu bibliografię i badania naukowe. Rozdziały są krótkie, przyjemne w odbiorze, ale nie jest to książka, którą pochłoniemy na raz. Miło jednak sięgnąć po publikację pasjonata, który ceni lasy ponad wszystko, dostrzega i rozumie jak drzewa rosną i żyją oraz z chęcią wprowadza nas w świat, który jest na wyciągnięcie ręki. Takie wyjście ze strefy komfortu polecam zawsze!