17:15:00

Genialna przyjaciółka

Wszyscy się tym tytułem zachwycali! Że takie arcydzieło literatury włoskiej, że tak się świetnie czyta, że wszystkie tomy na raz można pochłonąć. I co? I znów się przyczepię do kilku rzeczy!

Tytuł: Genialna przyjaciółka
Tytuł oryginału: L'Amica Geniale

Autor: Elena Ferrante
Tłumacz: Alina Pawłowska-Zampino 

Rok: 2011
Wydawnictwo: Sonia Draga
ISBN: 978-83-7999-099-3

Główna bohaterka, a raczej narratorka powieści, w pierwszym rozdziale dowiaduje się, że jej przyjaciółka Lila zniknęła. Telefon od zaniepokojonego syna nie wzbudza jednak wielkich obaw - Lila taka jest - nieprzewidywalna, zimna, gotowa tak właśnie poprowadzić swoje życie, żeby bez słowa wymazać się z otoczenia innych ludzi. Chociaż razem z narratorką mają już jakieś sześćdziesiąt lat, to szybko zostajemy wprowadzeni w historię ich znajomości. 


 

Elena opisuje znajomość z zaginioną kobietą od wczesnego dzieciństwa, kiedy bawiły się razem na włoskim podwórku, po cichą rywalizację w szkole i po jej ukończeniu. Nawet gdy drogi dziewczyn się rozchodzą, gdy Elena kontynuuje naukę, a Lila poświęca się pomaganiu rodzinie, rywalizacja trwa - zwłaszcza po stronie Eleny. 

Gdy dziewczynki dorastają i zmieniają się ich priorytety życiowe, ścieżki ich życia zaczynają się coraz bardziej od siebie oddalać, jednak kontakt się nie urywa, nie na dobre. Narratorka bowiem przez cały czas jest wręcz uzależniona od znajomości z Lilą, która jest zimna, dość wyrachowana i skupiona na wydostaniu się z biedy, w której dorastała. 

Bo właśnie biedę Ferrante przestawia najlepiej - jako skąpane w słońcu i kurzu duszne przedmieścia Neapolu, jako osiedle sfrustrowanych niedostatkiem rodzin. I choć najstarsze pokolenia wydają się ze swoim życiem pogodzone, to młodsi próbują swoich sił w interesach mniej lub bardziej legalnych, w przemocy i cwaniactwie, żeby tylko czegoś się w końcu dorobić. 

Jako rys społeczny lat '50 jest to ciekawa lektura. Ale duszna od tłumionej agresji i niespełnionych ambicji. Żadnej z postaci niestety nie da się polubić. Elena nie myśli samodzielnie, Lila jest cwana w ten nieprzyjemny sposób, postacie męskie to odpychające fajtłapy lub buchające testosteronem i agresją macho. 

Co gorsza książka kończy się w momencie, gdy nasze bohaterki mają około szesnastu lat, więc nie zbliżamy się do rozwiązania zagadki z pierwszego rozdziału. Czy jestem zadowolona z lektury? Raczej nie. Czy będę czytać dalej? Prawdopodobnie tak, ale z taką miną: 


 

 

1 komentarz:

  1. Doskonale rozumiem Twoje odczucia, bo ten wszechobecny zachwyt nad Ferrante potrafi mocno rozminąć się z rzeczywistością czytelniczą. Masz pełną rację, że to neapolitańskie osiedle jest niesamowicie duszne, a toksyczność i ta specyficzna rywalizacja między Eleną a Lilą bywają wręcz męczące. Najtrudniejszy w tej lekturze jest chyba właśnie ten brak bohaterów, których dałoby się tak po prostu polubić. Z drugiej strony ta brutalna, odpychająca wręcz autentyczność tła społecznego to chyba największa siła tej prozy. Ciekawa jestem, czy w kolejnych tomach, gdy bohaterki będą starsze, styl Ferrante bardziej Cię do siebie przekona, czy ta mina ze zdjęcia zostanie z Tobą już do końca serii.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Redhead in Wonderland , Blogger