11:21:00

Tylko (nie) ty

Tylko (nie) ty
Miało być pięknie, miało być romantycznie, miałam się uśmiać do łez. 
Płakałam... nad samą sobą, że muszę tę książkę dokończyć. 

Tytuł: Tylko ty
Tytuł oryginału: How to Get a (Love) Life
Autor: Rosie Blake
Tłumacz: Justyna Rudnik

Rok: 2019
Wydawnictwo: W.A.B.
ISBN: egzemplarz recenzencki

Nicola Brown ma 29 lat, pracuje w Bristolu jako sekretarka w małej agencji pomagającej przeciętnym aktorzynom dostać się do jeszcze bardziej przeciętnych reklam lub oper mydlanych. Nie żeby było to jakoś szczególnie ważne.

Jest singielką, bo 6 lat wcześniej, na studiach, zdradził ją chłopak z którym umawiała się parę miesięcy. Tak śmiertelnie poważnie to przeżyła, że stała się neurotyczna, zahukana, zagubiona i przeciętna jak szary papier pakowy. A wcześniej podobno była zabawną, pełną energii dziewczyną. 

Ojca na horyzoncie nie ma, mamusia córkę ciągle krytykuje, a brat jest tak irytujący w swojej głupocie i bezczelności, że gdyby był członkiem każdej normalnej rodziny, to ktoś by go utopił w studni zanim skończyłby 15 lat. 

Ponieważ inna sekretarka zauważa, jaka Nicola jest nieszczęśliwa ze swoim samotnym życiem (czego główna bohaterka nie dostrzega), postanawia się z nią założyć, że w ciągu 3 miesięcy, które im pozostają do Walentynek, dziewczyna zrobi wszystko, co w jej mocy, żeby na święto zakochanych mieć partnera. 

Ah, od czego są te głębokie przyjaźnie zawarte przy dystrybutorze z wodą! Do dzieła Nicolo, wyjdź ze skorupy, szalej, rób z siebie idiotkę i wmawiaj wszystkim, że wcale nie jesteś zdesperowana. 

W końcu dostajemy w książce to, czym zachęcał nas opis - serię nieudanych randek, które są tak nierzeczywiste w swoim okropieństwie, że nawet nie śmieszą tak, jak powinny. 

Oczywiście te desperackie próby usidlenia jakiegokolwiek faceta spełzają na niczym, bo prawdziwa miłość jest tuż pod nosem. Książka w połowie staje się przewidywalna i porywająca jak obrady sejmu i skończyłaby się dobre 150 stron wcześniej, gdyby autorka nie uparła się na serię niedomówień, niedopowiedzeń i omyłek. 

Jak osiąga taki efekt? Otóż każde istotne dla rozwoju fabuły zdanie przerywane jest w połowie, gdy ktoś inny się wtrąca ze swoim. Wygląda to tak, jakby wszyscy nagle dostawali zbiorowych udarów i nie mogli się wysłowić. 

Proszę Państwa, gdy chcecie wyjaśnić jakąś sytuację, to kończcie zdanie, a nie zamierajcie jak zwierzę, którego systemem obronnym jest paraliż, gdy tylko Wasz rozmówca otworzy japę. 

Ale co się dziwić, jeśli główna postać tak naprawdę ma charakter 39-letniej desperatki, której zaczął tykać zegar biologiczny, a facetów traktuje jak materiał rozpłodowy. Jak na dekadę młodszą neurotyczną sekretarkę stać ją na polską sprzątaczkę, która całe sprzątanie robi za nią. W sumie pozazdrościć.

17:02:00

Amelka Kieł

Amelka Kieł
Czy zastanawialiście się kiedyś, jakie bajki czytają małe wampirki? Albo czego boi się Yeti? Czy kostucha Ponurego Żniwiarza może zmieniać kolory? Albo jaki jest największy problem Drakuli?
Jeśli chcecie poznać odpowiedzi na te pytania, te książki mogą być dla Was!

Tytuł: Amelka Kieł i Bal Barbarzyńców 
Tytuł oryginału: Amelia Fang and the Barbaric Ball

Autor: Laura Ellen Anderson
Tłumacz: Maria Jaszczurowska

Rok: 2018
Wydawnictwo: Literackie
ISBN: 978-83-08-06568-6

ORAZ!

Tytuł: Amelka Kieł i Władcy Jednorożców
Tytuł oryginału: Amelia Fang and the Unicorn Lords

Autor: Laura Ellen Anderson
Tłumacz: Maria Jaszczurowska

Rok: 2019
Wydawnictwo: Literackie
ISBN: 978-83-08-06816-8

Amelka Kieł żyje w Nokturnii - to miasto w Królestwie Mroku, które jest świetnie zorganizowane! Oprócz pałacu, nawiedzonych domów i głównego cmentarzyska, znajdziemy tam np. centralę pocztoperzy, ropuszy most i chochlikowe wzgórza. 

Amelka chodzi do szkoły ze swoimi najlepszymi przyjaciółmi: Florką, która jest rzadko spotykanym gatunkiem yeti i Kostkiem, który jest... synem śmierci. Jej ulubionym zwierzakiem jest Dyńka - przeurocza mała dynia, która podąża za Amelką dosłownie wszędzie i która zdobyła moje serce już od pierwszych stron!
 
Życie Amelki toczy się zwykłym trybem - co wieczór wstaje do szkoły, odrabia lekcje, żartuje z przyjaciółmi, bawi się i o świcie kładzie się spać. Jak na przyzwoitego wampirka przystało!

Nadchodzi jednak noc Balu Barbarzyńców. To uroczystość organizowana przez rodziców Amelki - najupiorniejsza zabawa roku, na którą hrabina stara się zaprosić króla Vladimira. 

Nie dość, że jest to uroczystość dla dorosłych, to jeszcze (o zgrozo!) okazuje się, że król ma zamiar się na tym balu pojawić. Ze swoim synem. Nieprzyzwoicie rozpieszczonym smarkaczem, który dosłownie staje na rzęsach, żeby uprzykrzyć naszym bohaterom życie. Do tego stopnia, że Dyńka znajduje się przez niego w tarapatach, a Kostek traci swoją ulubioną kosę!

Przyjaciele zatem muszą opracować plan, aby wszystko wróciło do normy!

To mądra i zabawna opowieść o przyjaźni i konieczności zrozumienia, co może się kryć za zachowaniem innych osób. Być może nawet rozpieszczony księciunio ma jakąś tajemnicę, która nie pozwala mu zachowywać się inaczej?

To historia o tym, że warto dzielić się z innymi, jak ważne są drugie szanse i że zachowywanie się jak ostatnia łajza nie przystoi nawet szlachetnie urodzonym. 

Druga opowieść cyklu stanowi rozwinięcie tej historii. Tym razem poznajemy więcej szczegółów z życia księcia Tadżina i razem z Amelką pomagamy mu rozwiązać tajemnicę zniknięcia jego mamy. 

Wybieramy się zatem do tajemniczego, przeuroczego i wręcz obrzydliwie słodkiego miasta Brokatowic. Zwroty akcji gonią zwroty akcji, ale znów wynosimy mądrą nauczkę z tej lektury - nie wszystko słodkie, co brokatowe, a tym, co najbardziej napędza nasz strasz, jest nasza niewiedza! 

Zawsze warto poświęcić czas, żeby poznać swojego "wroga". Kto wie, może się okazać, że mamy więcej wspólnego niż byśmy się spodziewali, a współpraca i przyjaźń nie oznaczają, że musimy wyzbyć się swoich przyzwyczajeń i cenionych wartości. 

Jeśli będziemy mieć otwarte umysły, to uda nam się także otworzyć serca!

Za egzemplarze recenzenckie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu! Przygody Amelki znalazły szczególne miejsce w moim sercu dzięki wspaniałym ilustracjom, które cudownie oddają klimat Królestwa Mroku!

13:32:00

Podniebna pieśń

Podniebna pieśń
Nie dajcie się zmylić wszelkim opisom! To nie jest kolejna bajka o znanej Wam Królowej Śniegu!

Tytuł: Podniebna pieśń
Tytuł oryginału: Sky Song

Autor: Abi Elphinstone
Tłumacz: Agnieszka i Karol Stefańczykowie

Rok: 2019
Wydawnictwo: Wilga
ISBN: 978-83-280-6256-6

Erkenwald jest magiczną krainą, w której żyją trzy plemiona: Futer, Kłów i Piór. Ich życie jednak zmienia się, gdy z nieba spada jedna z gwiazd, która jest zazdrosna o pozycję innych niebiańskich bóstw i postanawia zdobyć władzę nad mroźnym królestwem. 

Obiecując władzę i moc, a także używając czarów i kłamstw, sprzymierza się z plemieniem Kłów, aby pokonać resztę królestwa. W wielkiej bitwie do niewoli pojmani zostają wszyscy dorośli, ponieważ aby zdobyć pełnię władzy, zła Królowa musi przejąć wszystkie ich głosy!

Dzieci i nastolatkowie zostają zatem skazani sami na siebie. Planują, jak odbić rodziców i pokonać Królową, ale ponieważ ich rodzice przestali wierzyć w magię, sami także nie dostrzegają potęgi, która kryje się w szumie wiatru, blasku śniegu i w... przyjaźni!

Głównymi bohaterami są Flint, który zakrada się do zamku Królowej, aby znaleźć swoją mamę oraz Eska - dziewczynka, która w zamku jest uwięziona ze względu na magię drzemiącą w jej głosie i pewną przepowiednię. 

Gdy nasi bohaterowie się spotykają, wygląda na to, że wszystko idzie nie tak, jak powinno. Flint nie znajduje matki, ale pomaga uciec Esce, która nic o sobie nie pamięta i nie zostaje przyjęta przez żadne z plemion. 

To piękna opowieść o tym, że czasem sami jesteśmy w stanie stworzyć swoje własne plemię, nawet jeśli cały świat nas odrzuca. Że warto wierzyć w magię, nawet jeśli wszyscy dookoła mówią nam, że to tylko bajki. Oraz że przyjaźń i miłość są największymi i najcenniejszymi wartościami w naszym życiu. 

Świetna opowieść dla najmłodszych, którzy nie będą bali się odwiedzić mroźną krainę, walczyć ramię w ramię z potężnymi orłami i niedźwiedziami polarnymi. I dla tych, którzy cały czas wierzą w magię. 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Wilga!


Z uwag mniej pozytywnych: nie wiem, czy dobrym posunięciem było podzielenie tłumaczenia tak krótkiej książki między dwie osoby, ponieważ w tekście mamy pewne niespójności. I na pewno nie czytajcie podziękowań autorki. Jest to bardzo osobista tyrada o problemach zdrowotnych, które chyba nie powinny się znaleźć w książce dla dzieci.

13:15:00

Diabeł Urubu

Diabeł Urubu
Pojawiają się czasem takie książki, od których najpierw nie można się oderwać, a później nie można przestać o nich myśleć.

Debiut literacki Marlona Jamesa, którego znamy z Krótkiej historii siedmiu zabójstw nagrodzonej Nagrodą Bookera, nie zawodzi i trzyma w napięciu.

Tytuł: Diabeł Urubu
Tytuł oryginału: John Crow's Devil

Autor: Marlon James
Tłumacz: Robert Sudół

Rok: 2005 (Świat) / 2019 (Polska)
Wydawnictwo: Literackie
ISBN: 978-83-08-06828-1

Rok 1957. Atmosfera w fikcyjnym jamajskim miasteczku Gibbeah jest duszna i gęsta. Ludzie, którzy co niedzielę chodzą do kościoła, po nocach odprawiają czarną magię. Białe sukienki ukrywają grzeszne ciała, a trzymane kurczowo modlitewniki lepią się od przygotowywanych w tajemnicy naparów. Pastor, który powinien nieść pomoc i obiecywać zbawienie, sam najbardziej tej pomocy potrzebuje. 

Alkoholizm, grzech i rodzinna tragedia to tylko przykładowe kłopoty, z którymi boryka się lokalny kaznodzieja. Nic więc dziwnego, że ludzie błyskawicznie zwracają się do nowego duchowego przywódcy, który pod osłoną nocy przyjeżdża do miasteczka. 

Charyzmatyczny, pełen wiary i mocy Apostoł wkrada się w serca i umysły małej społeczności, która jest tak spragniona jasnych wskazówek i siły, że nie zauważa, co tak naprawdę kryje się za jego niespodziewaną wizytą. Szukając zbawienia, są nagle surowo sądzeni za zdrady, kłamstwa, ale także i za... zbiegi okoliczności.

A ci, którzy od Apostoła chcą się odwrócić, są karani jeszcze dotkliwiej.

Pojedynek między upodlonym i nękanym Kaznodzieją, a władczym i niecierpliwym Apostołem przybiera nowy wymiar, za który zapłacą nie tylko główni zainteresowani, ale także i mieszkańcy Gibbeah.

Problemy społeczności, która potrzebuje przywódcy, bo sama nie potrafi wziąć odpowiedzialności za własne czyny, trąca oczywistym postkolonialnym spojrzeniem. To samo dotyczy narzuconej religii, której mieszkańcy nie potrafią pogodzić z tradycyjnym kultem i wierzeniami, które rządziły wyspą od pokoleń.

Realizm magiczny widoczny w sporze między dwoma duchownymi jest na tyle subtelny, że nie przytłacza szaleństwa i poczucia moralności, chociaż nawiedzające wioskę sępy urubu dodają złowieszczego klimatu. Bo to właśnie one stanowią zwiastuny nadchodzących zdarzeń, które można potraktować jako zewnętrzną manifestację wewnętrznych problemów.

To książka o manipulacji, potędze żądzy zemsty i bardzo ludzkich zmaganiach, między które wpleciono nadnaturalne elementy. Książka mroczna, ciężka i niesamowicie cudowna w swoim okrucieństwie i szaleństwie!

Smaku dodaje ciekawostka, że podobno została 78 odrzucona przez wydawców. Fantastycznie pomieszana chronologia i mnogość głosów w narracji wciągają w fabułę już od pierwszych stron.

Nie sposób również nie zauważyć odniesień do tragedii, która miała miejsce w 1978 r. w Jamestown w Gujanie. W ośrodku Świątyni Ludu (sekty założonej przez Jamesa Jonesa, który stanowił bezwzględny autorytet moralny dla swoich wyznawców) doszło do największego zbiorowego samobójstwa w czasach nowożytnych - 909 osób odebrało sobie życie. Szczegóły wydarzenia nie są znane.

Premiera 13 lutego. 
Takie książki trzeba czytać!

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.




13:39:00

Marzycielki

Marzycielki
Jessie Burton na pewno znacie z takich książek jak Miniaturzystka i Muza. Tym razem jednak jej nowa opowieść to coś zupełnie innego!

Tytuł: Marzycielki
Tytuł oryginału: Restless Girls
Autor: Jessie Burton, Angela Barrett
Rok: 2019
Tłumacz: Łukasz Małecki
Wydawnictwo: Literackie
ISBN: egzemplarz recenzencki

Bajki dla dzieci to ryzykowny temat dla pisarzy. Jak bowiem stworzyć coś nowego, opierając się na klasyce? Jak wpleść do opowieści współczesne wartości, nie umniejszając tym pierwotnym?

Poprzednie moje starcie ze współczesną interpretacją klasyki nie wypadło zbyt pomyślnie, gdy autor za bardzo przekombinował z Shakespearem. Tutaj natomiast mamy całkowite zwycięstwo. 

Marzycielki to opowieść o 12 księżniczkach, które po śmierci matki muszą sobie radzić nie tylko z własną rozpaczą, ale także i rozżaleniem ojca. Tragedia, która spotkała rodzinę królewską miała bowiem największy wpływ na władcę. W przypływie żalu i szaleństwa zakazuje swoim córkom wszelkich aktywności, które mogłyby je narazić na niebezpieczeństwo. 
 
Królowi wydaje się, że ograniczając swobodę córek, jest w stanie uchronić je przed przedwczesną śmiercią. Ale komu zaszkodziła matematyka, astronomia, literatura, botanika czy sztuka?

Księżniczki bowiem oddają się przeróżnym naukom i zainteresowaniom, doskonaląc się w wybranych dziedzinach z pasją i zacięciem. Największą niesprawiedliwością zatem staje się kara zamknięcia ich w jednej sypialni na długie miesiące. 

Jednak księżniczki, tak cierpiące już z powodu rodzinnej tragedii, nie poddają się. Pozostaje im coś, czego król nie może im odebrać - marzenia i wyobraźnia.

I w ten sposób księżniczki odnajdują tajemnicze przejście, które prowadzi je co noc do krainy, w której są szczęśliwe, spokojne i w której mogą oddawać się nauce, zabawie i radości. 

Problem pojawia się jednak, gdy król zauważa ich zniszczone buty. Jakim cudem księżniczki, które cały dzień spędzają w swojej komnacie mają tak zdarte podeszwy? Ponieważ ani on, ani jego doradcy nie są w stanie rozwiązać tej zagadki, postanawia ogłosić w królestwie, że ten, kto odgadnie sekret księżniczek, będzie mógł jedną z nich poślubić i przejmie władzę w państwie. 

Jeśli historia wydaje się Wam znajoma, to bardzo słusznie, ponieważ jest to współczesna interpretacja Stańcowanych pantofelków braci Grimm! Ale to przede wszystkim opowieść o siostrzanej miłości, sile wyobraźni i współczesnych marzeniach młodych dziewczyn, które nie czekają na księcia z bajki, bo nie muszą!

Swoim sprytem, wiedzą, odwagą i zaangażowaniem zadziwiają wszystkich i wychodzą cało z prawie każdej opresji. Opowieść przekazuje nam, że skostnienie niektórych reguł i poglądów nie służy niczemu dobremu, a wolność (zwłaszcza wolność wyboru) jest tym, czego pragnie każda młoda osóbka. 

Wspaniała lektura i piękne ilustracje Angeli Barrett przenoszą nas w cudowny świat, który tak naprawdę moglibyśmy odnaleźć tuż za rogiem.


14:03:00

Przeklęci święci

Przeklęci święci
Rok 1962. Kolorado. 
Mała pustynna osada zamieszkiwana jest przez jedną, wyjątkową rodzinę. W każdym pokoleniu rodziny Soria rodzi się bowiem co najmniej jeden święty. 
Czy są to osoby bez grzechu i bez winy? Są zwykłymi ludźmi, którzy mają dar pomagania innym. Dar zsyłania cudów. Ale także wielki mrok i tajemnicę z przeszłości. 

Tytuł: Przeklęci święci
Tytuł oryginału: All the Crooked Saints
Autor: Maggie Stiefvater
Rok: 2018
Tłumacz: Piotr Kucharski
Wydawnictwo: Uroboros
ISBN: 978-83-280-5385-4

Na czym polegają cuda? Otóż każdy, kto cudu potrzebuje może udać się do rodziny Soria i o taki cud poprosić. Trzeba jednak być gotowym na straszliwe jego konsekwencje. Święty bowiem przywołuje cały mrok kryjący się w duszy przyszłego pątnika, a mrok ten przybiera postać fizyczną. 

Siostry, które ciągle się kłócą i od urodzenia pozostają w konflikcie nagle zostają związane prawdziwym wężem, który wije się wokół ich kostek i kąsa, gdy dziewczyny próbują się rozdzielić. Zarozumialstwo i olbrzymie ego objawia się gigantyczną posturą. Lenistwo widoczne jest u pątnika, który porasta mchem. Pastor ma głowę kojota, a na jedną kobietę ciągle pada deszcz. 

Do czasu uporania się ze swoim mrokiem pątnicy nie opuszczają osady. I to właśnie moment, w którym są w stanie zrozumieć na czym polega ich problem, to moment, w którym dochodzi do drugiego cudu, uwalniającego pątnika od niesamowitej przemiany. 

Rola rodziny Soria wydaje się zatem prosta. Jednak legenda osnuwająca przeszłość niektórych członków tej rodziny wyraźnie mówi, że Soria nie mogą pomagać pątnikom. Ich przemiany muszą pochodzić od nich samych. Jeśli ktoś tę regułę złamie, mrok pątnika przechodzi na świętego, co gwarantuje pewną śmierć. 

Wszystko jednak się zmienia, gdy do osady przyjeżdża Pete, młody chłopak, który nie chce cudu... tylko ciężarówkę, na którą jest gotów zapracować. 

W tym samym czasie jeden ze świętych pomaga kobiecie, która nie może się uporać z własnym mrokiem, za co spotyka go okrutna kara. 

Wewnętrzne konflikty w rodzinie schodzą na dalszy plan wobec tragedii, jaka spotyka ich świętego, młodego chłopaka, którego cuda swoim kunsztem naprawdę zasługują na tę nazwę. 

Atmosfera książki jest tajemnicza, groteskowa, śmieszna, bystra, ale przede wszystkim ciekawa! Zdecydowanie jest to jedna z bardziej fascynujących lektur, ze względu na swoją obcość, inteligentny język i magiczność, która towarzyszy wszystkim bohaterom. 

Pustynne legendy ożywają z każdym podmuchem wiatru, dowiadujemy się, jak ważne jest wypowiadanie swoich uczuć na głos oraz że miłość i wiara we własne możliwości mogą naprawdę przezwyciężyć największe zmartwienia. 

Logiczne myślenie warto połączyć z odrobiną emocji, rodzina stanowi niewyobrażalną wartość, a walki kogutów (dosłownie) nigdy nie były przedstawione tak osobliwie! I to wszystko z przymrużeniem oka, szczyptą sarkazmu, mnóstwem odwołań do muzyki lat 60tych oraz ciepłem, chmarą sów i niezliczoną liczbą czarnych róż. 

15:22:00

Ten jeden dzień

Ten jeden dzień
Rok zaczynamy przedpremierowo!

Tytuł: Ten jeden dzień
Tytuł oryginału: Best Day Ever
Autor: Kaira Rouda
Rok: 2019
Tłumacz: Agnieszka Walulik
Wydawnictwo: W.A.B.
ISBN: egzemplarz recenzencki

Paul jest facetem, który doskonale rozumie amerykański sen. Dlaczego? Ponieważ jego życie jest pasmem sukcesów: ma piękną i kochającą żonę, dwóch zdrowych synów, renomowane stanowisko w branży reklamowej i dwa domy. 
Poznajemy go w momencie, gdy wybiera się z żoną do wypoczynkowego domku nad jeziorem. Wszystko wygląda idealnie, Paul zadbał o każdy szczegół wycieczki, łącznie z playlistą na drogę (która jest zamieszczona na końcu książki!). 

Problemem jednak są szczegóły, które wyłapujemy podczas lektury, pewne niepokojące komentarze, które Paul wygłasza. Narracja jest pierwszoosobowa, dlatego nasz bohater zwraca się do czytelnika bezpośrednio, odkrywając przed nami nie tylko swoje tajemnice z przeszłości, ale także i plany na przyszłość. 

Niektóre z nich jednak nie uwzględniają obecności jego żony, a z rozdziału na rozdział tok rozumowania Paula zaczyna być coraz bardziej przerażający. Okazuje się, że coś jest nie tak z jego pracą, że w jego życiu pojawiają się inne kobiety, a śmierć jego rodziców mogła nie być wypadkiem.

To piękne życie, którego na pewno zazdroszczą im sąsiedzi i przyjaciele, okazuje się fasadą skrywającą okrutne sekrety. Jakie motywy kierują Paulem, czy Mia jest słodką i nawiną żoneczką, która niczego nie zauważa? Na ile czyjaś toksyczna osobowość może zatruć życie szczęśliwej rodziny?

Książkę czyta się świetnie, jest napisana przyjemnym językiem, który z rozdziału na rozdział, a raczej z godziny na godzinę, przedstawia coraz to nowe fakty. Fabuła się zagęszcza, psychopatyczna atmosfera narasta i naprawdę nie potrafimy oderwać się od lektury. 

Ze względu na tak narastające napięcie przyznaję, że spodziewałam się odrobinę mocniejszego zakończenia, ale książka bez wątpienia stanowi świetną lekturę. To doskonały thriller na zimowy weekend!

Książka trafi do księgarni już 30 stycznia!
Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu W.A.B. 

22:25:00

Boom! It's 2019!

Boom! It's 2019!
Nowy rok to nowa lista wyzwań!

Przed Wami statystyki i podsumowania, kilka gorzkich prawd, sukcesów i nowych wyzwań czytelniczych, czyli jak nie zwariować wśród wszystkich tych oszałamiających postanowień noworocznych, którymi faszerują Was znajomi! 
Dokładnie rok temu opublikowałam post wyznaczający nowe cele czytelnicze na 2018 rok. KLIK!
Udało mi się wykreślić 33 z 40 pozycji podstawowych oraz 5 z 10 pozycji dodatkowych wybranego wyzwania. 

Łącznie przeczytałam 50 książek, poprawiając ubiegłoroczny rekord o 8 pozycji, w tym 11 tytułów pochłonęłam w języku obcym.

Niestety z żalem stwierdzam, że nie udało mi się czytać codziennie przez cały rok, ale były tygodnie, a nawet miesiące, kiedy postanowienie to realizowałam bardzo skutecznie!
Najczęściej czytanym postem w ubiegłym roku była recenzja Klątwy lutnisty Sylwii Ziętek (KLIK!), a najczęściej komentowanym była zbiorcza recenzja 3 pierwszych tomów cyklu Kwiat paproci Katarzyny Bereniki Miszczuk (KLIK!). Postem, który wywołał największe poruszenie na Facebooku była recenzja Portretu artysty w wieku młodzieńczym Jamesa Joyce'a (KLIK!).

W nadchodzącym roku natomiast z nieustającym zachwytem sięgam po wyzwanie POPSUGAR, które tym razem zawężam do haseł podstawowych. Znów jest ich aż 40, zatem będzie w czym wybierać. 

Plik do pobrania i wydrukowania z hasłami podstawowymi i dodatkowymi znajdziecie pod tym linkiem: KLIK!

Wersja w języku polskim prezentuje się następująco: 
  • książka, której ekranizacja pojawi się w 2019 r.
  • książka, która wprowadza nas w nostalgiczny nastrój
  • książka autorstwa muzyka (beletrystyka lub literatura faktu)
  • książka, która według nas powinna zostać zekranizowana
  • książka, która posiada przynajmniej 1 mln ocen na portalu Goodreads
  • książka, w której tytule lub na okładce znajduje się roślina
  • nasza ulubiona książka, którą przeczytaliśmy ponownie
  • książka o hobby
  • książka, którą planowaliśmy przeczytać w 2018 r.
  • książka, w której tytule znajdziemy takie słowa jak "pop", "cukier" lub "wyzwanie"
  • książka, na której okładce znajdziemy element odzieży lub akcesoriów
  • książka inspirowana mitologią, legendami lub folklorem
  • książka wydana po śmierci autora
  • książka, która była czytana przez kogoś oglądanego w telewizji lub filmie
  • współczesna interpretacja klasycznego dzieła
  • książka, której tytułem jest pytanie
  • książka, której akcja rozgrywa się w miasteczku uniwersyteckim
  • książka o osobie posiadającej supermoce
  • książka o wieloosobowej narracji (różne punkty widzenia)
  • książka, której akcja rozgrywa się w kosmosie
  • książka autorstwa dwóch kobiet
  • książka, w której tytule znajdziemy takie słowa jak "słony", "słodki", "gorzki" lub "ostry"
  • książka, której akcja rozgrywa się w Skandynawii
  • książka, której akcja rozgrywa się w ciągu jednego dnia
  • debiut literacki
  • książka opublikowana w 2019 r.
  • książka, w której znajdziemy stworzenia wymarłe lub wymyślone
  • książka polecana przez podziwianego przez nas celebrytę
  • książka, w której tytule znajdziemy wyraz "miłość" 
  • książka, którego bohaterem jest detektyw amator
  • książka o rodzinie
  • książka napisana przez autora pochodzącego z Azji, Afryki lub Ameryki Południowej
  • książka, w której tytule znajdziemy znak zodiaku lub zagadnienie związane z astrologią
  • książka, w której mowa o ślubie
  • książka autorstwa osoby, której imię i nazwisko zaczynają się na tę samą literę
  • opowieść o duchach
  • książka, której tytuł składa się z 2 słów
  • powieść oparta na wydarzeniach autentycznych
  • książka, której fabuła dotyczy łamigłówki lub gry
  • książka, która spełnia ulubioną kategorię z poprzednich wyzwań POPSUGAR 
Pamiętajcie, że jedną pozycją można wykreślać wiele haseł!
Jeśli znacie i polecacie inne wyzwania czytelnicze, dajcie o nich koniecznie znać w komentarzach! A może jakieś wyzwania filmowe i muzyczne chodzą Wam po głowie?
Z okazji Nowego Roku chciałam życzyć Wam nie książek, ale czasu na ich czytanie, abyście znajdywali w lekturach to, czego brakuje w życiu codziennym, żeby były nie tylko odskocznią, ale także i inspiracją oraz żebyście wzbogacali swoje życie lekturą w każdej wolnej chwili!

Zaczytanego 2019!

Myśleliście, że zapomnę rozpocząć nowy rok z Leo?


Leo na szczęście zawsze musi być! ♥

17:30:00

Widok z Castle Rock

Widok z Castle Rock
Dzięki tej recenzji wszystkie zaległości będę miała nadrobione! Łączymy Kanadę ze Szkocją! Czyli...

Tytuł: Widok z Castle Rock
Autor: Alice Munro
Rok: 2011
Wydawnictwo: Literackie
ISBN: 978-83-08-04738-5

Alice Munro nie trzeba nikomu przedstawiać, ale warto wspomnieć, że ta pozycja zaskakuje stylem, budową i osobistymi pobudkami, które doprowadziły do jej powstania. 

Kanadyjska pisarka postanowiła bowiem prześledzić losy swoich przodków i na podstawie zebranych opowieści, strzępków wspomnień i legend stworzyła historie barwne, poruszające i pokazujące zmagania wielu pokoleń od ostatnich lat XVIII w. aż po lata dziewięćdziesiąte wieku XX.

Chronologia i spójność poszczególnych historii sprawiają, że nie jest to zbiór opowiadań, które można czytać w dowolnej kolejności. To raczej krótsza wersja rodzinnej sagi, która rozciąga się przez stulecia.

Począwszy od trudnych decyzji podejmowanych w Szkocji, przez wyprawę do Nowego Świata, zmagania pierwszych osadników, trudności finansowe, waśnie i spory, wojny, aż po współczesne problemy i tragedie, Munro pokazuje jak barwna może być opowieść o przeszłości, nawet jeśli od samego początku zaznacza, że ubarwia ją swoim kunsztem literackim. 

Ile zatem w tych opowieściach kryje się prawdy, a ile jest dopowiedzianą fikcją, trudno stwierdzić, choć noblistka podchodzi do wątków genealogicznych i autobiograficznych bardzo poważnie. 

Książkę czyta się szybko, styl Munro jest niewymuszony, a język dojrzały. Chociaż można uznać, że ten zbiór wyłamuje się jej tradycji literackiej, znajdziemy tu znane u niej motywy: trudną miłość, przełamywanie tabu, napięcie i niedopowiedzenia.

Świetna lektura, jak zwykle wzbogacająca. Polecam każdemu!
Copyright © 2016 Redhead in Wonderland , Blogger