poniedziałek, 4 maja 2015

Grecka mitologia współcześnie

Tytuł: Percy Jackson. Morze potworów
Autor: Rick Riordan
Rok: 2006

Już od dawna polowałam na pierwszy tom cyklu Percy Jackson i bogowie olimpijscy, ale nigdzie nie mogłam go znaleźć. Na pewno część osób będzie pamiętała jego ekranizację - Percy Jackson i złodziej pioruna. W rolę główną wciela się Logan Lerman, ale na ekranie towarzyszą mu bardziej znane gwiazdy, jak choćby Pierce Brosnan, Uma Thurman lub Sean Bean! 
Dzięki uprzejmości mojego Wikinga, który dorwał w swoim pokoju nauczycielskim drugi tom, mogłam poznać styl lektury, na którą miałam ochotę już od wielu lat. Bo przyznam, że oba filmy obejrzałam z ogromnym zapałem! Nie wiem czy to moja miłość do mitologii greckiej tak się objawia czy po prostu te filmy są naprawdę dobre. Trochę odbiegają one od fabuły, stwarzając kino lekkie, przygodowe i emocjonujące. A tego przecież oczekujemy!

Morze potworów jest kontynuacją i zarazem osobną historią. Wszystko nam się ładnie komponuje z historią z pierwszego tomu, ale jednocześnie główny wątek walki z tytanem Kronosem jest gdzieś w tle. Tzn., to właśnie ten wątek generuje nam wszystkie wydarzenia, ale przygody, które przeżywamy z głównym bohaterem same w sobie są interesujące. 

Rozdziały są krótkie, mają około 15-20 stron i każdy z nich przedstawia jedną zamkniętą scenę. Czujemy się prawie, jakbyśmy oglądali film, ponieważ każdy rozdział ma punkt kulminacyjny i płynnie przeprowadza nas do innego miejsca lub sytuacji, która przedstawiona zostanie dopiero w następnym rozdziale. 
Głównym założeniem książki jest przybliżenie współczesnej młodzieży mitologii greckiej w łatwy do strawienia sposób. Kto z nas nie próbował zabrać się za czytanie Parandowskiego i poddał się? Tę książkę czyta się natomiast łatwo i przyjemnie. Ponieważ ośrodek mocy całego świata przenosi się do Stanów Zjednoczonych, to Olimp usytuowany jest na Empire State Building. Bogowie jednak nadal gustują w śmiertelniczkach i tak jak w starożytności mamy do czynienia z herosami półkrwi. Jednym z nich jest właśnie Percy. Inne postacie z mitologii również dostosowały swoje umiejętności do czasów współczesnych. Np. Hermes dostarcza boskie przesyłki, a Mojry... No właśnie Mojry :D

"Taksówka pomknęła przez zachodni Broadway.
 - Uwaga! Na lewo! - zaskrzeczała siedząca pośrodku starucha.
 - No cóż, gdybyś cała mi oko, Nawałnico, mogłabym to zobaczyć! - zwróciła jej uwagę kierująca samochodem.
Chwileczkę. Gdyby dała jej oko?
Nie miałem czasu na pytania, ponieważ taksówka wykonała ostry skręt, żeby wyminąć nadjeżdżającą z naprzeciwka furgonetkę dostawczą, wjechała na krawężnik z podskokiem, od którego zagrzechotały mi zęby, po czym popędziła dalej przed siebie. 
 - Sekutnico! - odezwała się do kierującej trzecia starucha. - Dawaj monetę dziewczyny! Chcę ją ugryźć. 
 - Gryzłaś poprzednią, Wścieklico! - odpowiedziała ta, której na imię było Sekutnica. - Tym razem moja kolej!
 - Nieprawda! - wrzasnęła starucha imieniem Wścieklica.
 - Czerwone! - ryknęła środkowa, nazwana wcześniej Nawałnicą. 
 - Hamulec! - zawyła Wścieklica.
Sekutnica jednak nacisnęła mocniej gaz i przejechała po krawężniku, z piskiem wpadając za róg i przewracając stojak z gazetami. Mój żołądek pozostał jakieś dwie przecznice za nami."
Przyznam szczerze, że gdybym miała 10 lat mniej, to pożarłabym wszystkie tomy na raz. Jednak nawet teraz Morze potworów pochłonęłam w dwa dni. I uznaję te dwa dni za bardzo dobrze spożytkowane. Fajna rozrywka, książka, która na pewno nie nudzi (a może nawet trochę za dużo w niej akcji?). 

Nie będę już szaleć w poszukiwaniu kolejnych tomów. Z przyjemnością obejrzę kolejne ekranizacje. Ale jeśli gdzieś mi w ręce wpadnie inna książka z tego cyklu, to na pewno przeczytam ją z przyjemnością!

2 komentarze:

  1. Przeczytałam cały cykl ;) Najbardziej podobała mi się 4 część :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kurczę, to chyba będę musiała przeczytać więcej tomów, skoro polecasz "Bitwę w labiryncie" :)

      Usuń