sobota, 29 listopada 2014

The Dying Animal

Sylabus jest dziwny. Wymagana lektura jeszcze dziwniejsza. I zaskakujące jest to, że w większości przypadków sama nie dotarłabym do tej książki. Albo co gorsze - nie wiedziałabym o jej istnieniu.

Tytuł: The Dying Animal (English)

Autor: Philip Roth

Książka jest zamknięciem trylogii opowiadającej losy profesora, którego fascynacje kobietami oscylują między uwielbieniem a obsesją. O ile fabuła wydaje się podobna, do tego co opisałam w ostatnim poście, to jednak okazuje się, że tylko fundamenty są podobne. Dalsza struktura książki jest już znacząco inna. Tutaj romans ze studentką nie jest katalizatorem do dalszych zmian, to uporządkowania swojego życia lub próby odnalezienia swojego miejsca w świecie. Tutaj główny bohater a zarazem narrator powieści ma silny charakter. I jego fascynacja kobietami przeradza się w obsesję, która zapewnia mu ukojenie, radość... Trudno to określić, gdyż czujemy gorycz jego wieku, bezsilności i pewnego rodzaju miotania się miedzy tym co słuszne a tym co przyjemne. Słuchamy jego opowieści zafascynowani i zniesmaczeni. Zastanawiamy się co sami byśmy zrobili w jego sytuacji lub przyjmujemy jego opowieść jako oderwaną od rzeczywistości anegdotę o człowieku, którego pasja staje się głównym motorem wszelkich działań.


W połowie książki zdałam sobie sprawę, że miałam kiedyś w planach obejrzeć jej ekranizację. Dla osób, które oglądały Elegię, na pewno książka może być ciekawym doświadczeniem w porównywaniu oryginału z filmową adaptacją.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz