23:10:00

Magia olewania

Tytuł: Magia olewania
Autor: Sarah Knight
Rok: 2015 (Świat) / 2017 (Polska)

Przyznaję, że na początku urzekł mnie oryginalny tytuł książki: The life changing magic of not giving a f*ck! Jeśli ktoś ma odwagę tak zatytułować książkę, to można spokojnie liczyć na to, że i w środku znajdziemy jakieś rewelacje.

Książka jest krótka, razem z podziękowaniami ma 206 stron, ale jest to najlepszy poradnik jaki kiedykolwiek przeczytałam! I myślę, że przez wiele lat nic go nie przebije. Dawno nie czytałam tak sensownego i ironicznego poradnika, przy którym ciągle się śmiałam!

Autorka zainspirowała się Magią sprzątania Marie Kondo (tutaj moja recenzja - klik!) i wysprzątała swój dom według wskazówek. Ale doszła do wniosku, że czegoś jej nadal brakuje. Albo odwrotnie - czegoś ma nadal za dużo. Sarah Knight miała za dużo zmartwień! Przejmowała się wszystkim tym, co powiedzą koledzy z pracy, jej własna matka, obcy ludzie. Ciągle próbowała sprostać czyimś oczekiwaniom. Aż w końcu powiedziała, że z tym koniec.

Inspirując się Magią sprzątania postanowiła uporządkować swój umysł. Wyciągnęła na światło dzienne wszystkie zagadnienia, którymi się przejmowała i na które traciła czas, energię i pieniądze i wykreśliła te, które uznała za zbędny balast w jej życiu. 

Wzorem Marie Kondo autorka proponuje nam różne kategorie rzeczy, spraw i ludzi, z którymi mamy się rozprawić i oszacować, czy naprawdę warto się zadręczać telekonferencjami w pracy lub zaproszeniem na imprezę, na którą naprawdę nie chcemy iść. 

Jednak nie chodzi tu tylko o wykręcanie się, wymówki lub złośliwości. Autorka wielokrotnie (!) podkreśla, że metoda Zero Żalu, którą nam proponuje opiera się na szczerości i uczciwości, ale nie może być pomylona z chamstwem! Mamy żyć w zgodzie ze sobą, ale nie możemy być przy tym wrednymi zołzami/dupkami, które wypinają się na wszystkich dookoła!

Metoda Zero Żalu w dużej mierze polega na tym, żeby coś sobie odpuszczać albo czymś się przejmować w aktywny sposób.
fragment książki (str. 188)

Czyli chodzi o ustalenie priorytetów! Im więcej przykładów w książce odnajdujemy, tym częściej  zdajemy sobie sprawę, że to po prostu zdrowy rozsądek i szacunek dla naszych własnych nerwów! Naprawdę nie warto zadręczać się AŻ tak bardzo tym co myślą inni. Inaczej skończymy przepraszając, że żyjemy.

Książka napisana jest tak sympatycznie sarkastycznym językiem i podaje takie przykłady, że non stop nad nią chichoczemy! Ponadto ciągle też kiwamy głową, po cichu stwierdzając, że autorka ma całkowitą rację!

Dla przykładu podam Wam moją listę rzeczy, którymi chcę się przejmować i które postanawiam olewać. Stworzyłam ją według wskazówek w książce:

                                                                     

Jeśli i Wy chcecie odetchnąć, pozbyć się zagadnień, od których trudno Wam się uwolnić przez panujące dookoła stereotypy, lęk przed awanturą lub wyrzutami sumienia, to ta książka jest dla Was! Autorka proponuje tak zdroworozsądkowe podejście, że nie dość, że obejdzie się bez awantur przy świątecznym stole, gdy daleki wujek zacznie się kłócić o politykę, a Wy grzecznie odmówicie zaangażowania w dyskusję, to jeszcze wszyscy Wam za to w duchu podziękują! A nawet jeśli przemiana Wam do końca nie wyjdzie, to przynajmniej naprawdę ubawicie się nad tą pozycją! Z ręką na sercu - trudno było się od niej oderwać! ^_^

To co? Ktoś chciałby egzemplarz? :D
Szczegóły dotyczące rozdania znajdziecie tutaj: klik! Powodzenia!

PS
Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Muza oraz firmie Business & Culture. Always a pleasure!

12 komentarzy:

  1. ja chyba powinnam przeczytac ten poradnik, bo oprocz moich wlasnych zmartwien, ktorymi sie przejmuje, to jeszcze zajmuja mnie PIERDOLY. bez sensu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! No właśnie! Pierdoły pochłaniają za dużo energii. Trzeba się skupić na tym co daje nam radość ^_^

      Usuń
  2. Super recenzja! Świetnie napisana! Już zaczynam czytać:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w planach za jakiś czas tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie zastanawiałam się nad tą książką, biorę! :) Chociaż już wypracowałam sobie sztukę olewania, dzięki pomocy moich przyjaciół, to jednak dalej mam nad czym pracować. Przyda mi się trochę takiego ironicznego podejścia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że olewanie niektórych rzeczy też przychodzi mi łatwo, bo zazwyczaj jestem na granicy bycia zołzą :D Ale jest jeszcze tyle rzeczy do zignorowania! haha! Dzięki za wizytę ;*

      Usuń
  5. Jeśli ta książka pozwoli mi przestać zamartwiać się brudną podłogą w kuchni (po co wybierałam białe płytki?) to sięgam po nią od razu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest najlepszy komentarz, jaki przeczytałam! :D haha! Też mam jasne płytki w kuchni i potwierdzam - olewam w miarę rozsądku! ;)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Zapraszam zatem na konkurs:
      http://bit.ly/2n1qfr2

      Usuń

Copyright © 2016 Redhead in Wonderland , Blogger