środa, 1 października 2014

Puzo - my love

Znowu mi się nie chciało pisać... Ale na szczęście chciało mi się czytać! Szykujcie się na cały ciąg nowych postów, bo muszę nadrobić tempo, żeby pod koniec roku nie opisywać 20 książek na raz ;)

Tytuł: Rodzina Borgiów
Autor: Mario Puzo

Jeden z moich ukochanych autorów, którego książki pożeram błyskiem, bo nie ma w nich zbędnych opisów, język jest męski, przejrzysty i konkretny. A przy tym jakie on tworzy fabuły!

Książka kwitła na półce "Do przeczytania" już ładnych parę lat. Tym bardziej zaczęła mnie zachęcać perspektywa serialu o tej samej rodzinie i spoilerów na tumblerze. Ale cały czas coś mi stało na przeszkodzie. Książkę przeczytałam na wyjeździe z moim Wikingiem i jak tylko ją skończyłam, on przejął ją we władanie. Śmiało mogę powiedzieć, że to jedna z lepszych książek przeczytanych w tym roku.

Ponieważ nie interesowałam się wcześniej rodem Borgiów - hiszpańskiej rodziny, która swoim sprytem, układami i zdolnościami podbiła nie tylko państwo papieskie, ale również większość Italii w okresie renesansu - chłonęłam informacje jak gąbką. Gdy zaczęłam oglądać serial nie mogłam się doszukać nigdzie nazwiska Puzo, gdyż myślałam, że serial będzie oparty właśnie na książce. Ale i serial i książka oparte są na faktach historycznych i tylko drobne elementy beletrystyczne upiększają całą fabułę. Różnice między książką a ekranem można wyłapać szybko, ale główne wątki pozostają takie same.

Absolutnie polecam - i serial ( 3 sezony, już zakończony ) i książkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz