piątek, 24 lutego 2017

SuperBetter

Tytuł: SuperBetter
Autor: Jane McGonigal
Rok: 2015 (Świat) / 2017 (Polska)

Każdy z nas ma problemy. Nie ma ludzi idealnych, którzy radzą sobie ze wszystkimi przeciwnościami losu. Niektóre z tych problemów siedzą tylko w naszej głowie, inne wynikają z naszych doświadczeń, chorób lub wypadków. A co by było, gdybyśmy mogli sobie z nimi radzić? Sami, bez pomocy lekarzy i farmaceutyków? Co musimy zmienić w naszym myśleniu, żeby poradzić sobie z bólem, złym nastrojem i niepowodzeniami?
Jane McGonigal proponuje niewiarygodne rozwiązanie. Każe nam zamienić nasze życie... w grę! Autorka jest pierwszą osobą na świecie, która napisała doktorat na temat psychologicznych sił graczy, zatem doskonale wie jakie cechy osobowości są wyzwalane, gdy stajemy twarzą w twarz z wyzwaniem.

Metodę SuperBetter McGonigal przetestowała na sobie, po tym jak doznała wstrząśnienia mózgu i miała problemy z powrotem do zdrowia: dręczyły ją okropne bóle głowy, miała problemy z koncentracją i zapamiętywaniem, a co za tym szło, była przygnębiona i sfrustrowana. I właśnie wtedy postanowiła, że tak łatwo się nie podda. Zaczęła wyznaczać sobie małe cele, proste zadania, które na dłuższą metę pozwoliły jej w końcu wyzdrowieć. 

Ale metoda SuperBetter to nie tylko zadania, które sami wykonujemy. To też znajdywanie sojuszników, którzy nam pomogą w rozgrywce oraz pokonywanie czarnych charakterów. Zupełnie jak w grze!

Książka dokładnie opisuje jak zacząć dostrzegać plusy zwykłego życia, ale też jak ciągle rozwijać swoje umiejętności fizyczne, psychiczne, emocjonalne i społeczne. A zadania te są proste: wystarczy uścisnąć komuś dłoń, zrobić kilka kroków, pstryknąć palcami 50 razy. Im dalej w las, tym polecenia stają się bardziej wymagające. Ale przecież w grze jest tak samo! Nabijając kolejne poziomy, gra staje się coraz trudniejsza. A jaką odczuwamy satysfakcję, gdy już pokonamy tego koszmarnego bossa! :D 

Książka podzielona jest na trzy części. Pierwsza z nich zawiera dużo teorii, ponieważ autorka przeprowadziła wieloletnie, szczegółowe badania w wielu instytutach, aby potwierdzić słuszność całego przedsięwzięcia. Znajdziemy tam zatem cytaty czysto akademickie, ale też ciekawostki naukowe, w które czasem trudno uwierzyć, a jednak poparte są badaniami!
 
Druga część książki skierowana jest już do czytelnika, czyli otwarcie mówi nam "Jak obudzić w sobie gracza". Autorka domyśla się, że początki mogą być trudne, zwłaszcza u osób, które nie grają w gry, ale krok po kroku wyjaśnia nam jak mamy postępować, aby zyskać z tej metody jak najwięcej. 

Trzecia część książki to "Przygody", czyli rozbudowane zadania, abyśmy mogli kontynuować naszą rozgrywkę i jednocześnie umacniali nasze umiejętności emocjonalne, psychiczne, fizyczne i społeczne, gdy już poznamy podstawy, czyli nauczymy się grać.

Na niektóre zadania autorka każe nam przeznaczyć kilka dni, a nawet tygodni. Inne możemy zrealizować dosłownie w 30 sekund.

Co chyba jednak najważniejsze, to fakt, że autorka opublikowała tę metodę w internecie i zgłaszają się do niej ludzie, którzy całkowicie odmienili swoje życie - ktoś poradził sobie z depresją, ktoś uporał się z ważnym życiowym wyzwaniem. To dowody, że nasze nastawienie i współpraca z innymi mogą naprawdę zdziałać cuda. 

Mi zostało jeszcze kilka zadań z książki do zrealizowania, ale polecam ją każdemu, kto choć odrobinę interesuje się psychologią, marzy o tym, aby bezboleśnie zmienić swoje nastawienie do problemów i wyzwań oraz czerpać satysfakcję z kolejnych poziomów, które przechodzimy w realnym życiu. 

Dla osób, które chętnie by książkę przeczytały, zorganizowałam razem z wydawnictwem Czarna Owca rozdanie! Szczegóły znajdziecie pod tym linkiem:

Rozdanie

Link do rozdania: klik!
Link do osobnego postu dotyczącego rozdania: klik!

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Czarna Owca oraz firmie Business & Culture,  a Wam życzę powodzenia! Rozdanie trwa do końca weekendu: wyniki opublikuję w niedzielę wieczorem.

środa, 22 lutego 2017

Rozdanie!

Pierwsze rozdanie w historii bloga. Pięknie się złożyło, bo właśnie osiągnęliśmy nowy rekord:
15 000! Jesteście niesamowici i dziękuję każdemu z osobna i za każde pojedyncze wejście! Miło wiedzieć, że zaglądacie tu i czytacie moje recenzje, a co najważniejsze, że komentujecie i możemy się wymieniać spostrzeżeniami na temat książek! Bardzo dziękuję!

Ale razem z nowym rekordem wyświetleń udało mi się nawiązać nową współpracę. Jeszcze w tym tygodniu możecie się szykować na recenzję nowej książki. Niespodzianką jest to, że sami możecie tę książkę ode mnie dostać. 

Dzięki uprzejmości wydawnictwa Czarna Owca mam dla Was 1 egzemplarz książki SuperBetter autorstwa Jane McGonigal. Książka podpowiada nam jak radzić sobie z lękami i niepowodzeniami w naszym życiu, zamieniając je w grę! Skupiając się na drobnych zadaniach możemy wzmocnić siebie i łatwiej osiągać większe cele. Autorka napisała doktorat na temat psychologicznych sił graczy, co jest fenomenem samo w sobie. 

Aby wygrać książkę należy:
1. Polubić fanpage Redhead in Wonderland na Facebooku. (link do profilu)
2. Udostępnić tę grafikę u siebie na profilu:
Grafika konkursowa na Fb
3. Zostawić komentarz (na Facebooku) pod wyżej wspomnianą grafiką (link do grafiki).

Już w piątek na blogu ukaże się recenzja książki. Po zapoznaniu się z nią zostanie Wam jeszcze weekend na zabawę i udostępnianie posta.

Jeszcze raz wszystkim dziękuję i życzę Wam wszystkim powodzenia!

środa, 15 lutego 2017

Był sobie pies

Tytuł: Był sobie pies
Autor: W. Bruce Cameron
Rok: 2010 (świat) / 2017 (Polska)
Jako miłośniczka psów i właścicielka siedmioletniego setera irlandzkiego, za którym szaleję bezgranicznie, nie mogłam przejść obojętnie obok tego tytułu. Poza tym, atrakcyjny wydaje się fakt, że książka spędziła ponad 52 tygodnie na liście bestsellerów New York Timesa, a za dwa dni na ekrany kin wchodzi film na jej podstawie! W roli głównej wystąpi Dennis Quaid.

Był sobie pies to opowieść ciepła, rodzinna i wzruszająca, która zdradza nam, ludziom, perspektywę, z której psy patrzą na świat i na nas. Książka wyjaśnia jaką rolę może odgrywać pies w naszym życiu oraz jak powinniśmy traktować tych czworonożnych i bezgranicznie oddanych przyjaciół.

Główny bohater i narrator to Bailey, pies, który wielokrotnie odradza się jako inny pupil, ponieważ nie osiągnął jeszcze swojego celu w życiu, a nawet gorzej, przez wiele tych wcieleń nie uświadamia sobie jaki ten cel jest. Na swojej drodze spotyka różnych ludzi, różne psy i zbiera odmienne doświadczenia, które zawsze później pomagają mu w kolejnych przygodach.

Na jego drodze pojawia się również chłopiec - Ethan. To razem z nim Bailey tworzy najlepiej dobrany duet, to od niego czuje najszczersze i najprawdziwsze emocje i to jemu w całości oddaje swoje psie serduszko. Jednak smutna prawda jest taka, że psy żyją krócej niż ludzie, a zatem Bailey odradza się znowu i znowu, przeżywając inne przygody, zachowując ciągłą świadomość swoich doświadczeń i bezgranicznie tęskniąc za Ethanem.
Książka na swój sposób kończy się dobrze i szczęśliwie, pokazując nam jakimi cudownymi i oddanymi zwierzętami są psy, ale każdy ich miłośnik, który sięga po taką lekturę może spodziewać się łez, wzruszeń, a momentami nawet spazmów.

Książkę jednak śmiało polecam, może trochę młodszej grupie odbiorców, a za zaufanie i nawiązanie współpracy dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.


wtorek, 14 lutego 2017

Najdłuższa noc

Tytuł: Najdłuższa noc
Autor: Marek Bukowski i Maciej Dancewicz
Rok: 2017

Proszę Państwa, jest moc! Nie sądziłam, że będę w stanie coś takiego napisać o współczesnym polskim kryminale, ale ta książka jest rewelacyjną lekturą. 

Autorzy porządnie podeszli do wyzwania i stworzyli opowieść, która wciąga, oddaje charakter epoki, nie męczy, przenosi nas na początek XX w. i prezentuje postacie, które budzą w nas żywe emocje. 

Czapki z głów za dokładny research, zapoznanie się z faktami historycznymi dotyczącymi początku epoki, ale również za rozbudowanie fabuły na tyle, że jesteśmy w stanie z lekka prześledzić nawet sytuację polityczną na świecie. Autorzy wiedzą czym jest powstanie bokserów w Chinach, wojna rosyjsko-japońska lub w którym roku ukazał się film Podróż na księżyc

Jeśli chodzi o rozwój kryminalistyki, to widzimy, że znowu autorzy odrobili lekcje i podają nam prawdziwe nazwiska i teorie, w tym znanego moim czytelnikom pana Cesare Lombroso, który swoje absurdalne teorie opisał w wielu dziełach naukowych (link do recenzji).

Cała ta wiedza jednak przekazywana jest czytelnikowi w sposób nienachalny, jako ciekawostki rzucane mimochodem, a jednak bardzo trafnie usytuowane w tekście, który czyta się bardzo dobrze.

Kolejnym plusem książki jest dbałość o detale i opisywane szczegóły architektoniczne. Większość akcji dzieje się w Krakowie, zatem ktokolwiek Kraków zna, ten może swobodnie poruszać się po Plantach lub Kazimierzu z bohaterami książki. Jednak autorzy zwracają uwagę na kamienice, dworce (zwłaszcza ten w Wiedniu) i inne szczegóły, które nadają swojego rodzaju smaku całej opowieści.
Postacie za to, tak jak już pisałam, budzą żywe emocje. Co oznacza, że znajdą się bohaterowie, za których trzymamy kciuki, ale też i tacy, którzy budzą naszą złość, irytację lub podziw. 

Fabuła jest na tyle rozbudowana, że od razu wiemy, że coś się dzieje, ale jednocześnie tło jest doskonale zarysowane i dzięki temu czytelnik bez problemu odnajduje się w późniejszym rozwoju akcji. Jeden drobny mankament - właśnie niektóre interakcje bohaterów, na które czekamy pół książki, są przedstawione bardzo lakonicznie, wręcz filmowo i pozostawiają niedosyt, bo chciałoby się może więcej, bardziej szczegółowo. Ale i tak jest super!
Sam styl książki: połączenie Rodziewiczówny i Dana Browna w polskim wydaniu, tak jak pisałam na początku: jest moc. A końcówka!? Końcówka!? Ja czytałam jak na szpilkach, spodziewałam się jednego zwrotu akcji, wyszło więcej. Takie powinny być kryminały! Pozwalać czytelnikowi na własną dedukcję, ale jednocześnie zaskakiwać zakończeniem. Muy bueno!

Jeśli chodzi o moje reakcje, to już wiecie wszystko. O książce dużo się mówi, ponieważ powiązany z nią serial Belle Epoque już od jutra będzie można oglądać jako nową produkcję stacji TVN.

Nie umiem powiedzieć na ile dokładnie książka odzwierciedla wydarzenia z serialu, ani co było pierwsze, jajko czy kura, ponieważ jest to niespotykany dotąd w Polsce manewr marketingowy: tego samego dnia premierę ma serial i książka. Podejrzewam, że będą się one uzupełniały. Zobaczymy teraz czy moim oczekiwaniom sprosta produkcja telewizyjna, ale książka jest warta grzechu. 

Pamiętajcie, premiera już jutro! ^_^

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Muza S.A. oraz firmie Business and Culture.