21:53:00

Olive Green



Jako studentka kierunku, który opiera się na badaniu zjawisk związanych z nauką języka obcego, co jakiś czas przeczesuję Internet w celu znalezienia nowinek, które miałyby taką naukę ułatwić. Oczywiście pierwsze co wyskakuje w wyszukiwarkach, to różne metody naukowe, które są nieskuteczne lub technologie, które funkcjonowały jako przełomowe jedynie w latach 90tych. Czasem mam wrażenie, że ludzie odpowiedzialni za tego typu rozwojowe pomysły wyczerpali swój potencjał przed końcem milenium i nie zauważyli, że świat zmienia się w drastycznie szybkim tempie! Im więcej możemy zrobić za pomocą telefonu tym lepiej. Tak! Już nawet nie mówię o tym co możemy osiągnąć siedząc cały dzień przed komputerem! Tak wygląda nasze życie. Wieczny pośpiech i zamieszanie. Nie mamy czasu, żeby porozmawiać na żywo z przyjaciółmi, zatem znalezienie czasu na rozwijanie swojej pasji staje się luksusem! Szkoły językowe doskonale o tym wiedzą, dlatego nasze skrzynki mailowe zapychane są ofertami promującymi błyskawiczne kursy. I to się sprawdza. Owszem. Im szybciej, tym lepiej. Być może tak będzie się uczyło nasze pokolenie. I osobiście trzymam za to kciuki. Ale na rynku pojawił się pomysł, który ma się przysłużyć przyszłym pokoleniom. Ma on na celu maksymalne dostosowanie się do potrzeb klienta. A wiadomo co robią młodzi ludzie – oglądają filmy i grają na komputerze!

Niejednokrotnie na różnych forach spotkałam się z opiniami, że najwięcej języka ludzie nauczyli się właśnie z gier komputerowych. Zwykła szkoła nie ma co konkurować. I wygląda na to, że w końcu ktoś usłyszał głos ludu i zabrał się za stworzenie całkiem innowacyjnego „kursu”. Olive Green to projekt, który ma być połączeniem filmu, gry komputerowej i programu komputerowego służącego do nauki języka angielskiego. Cóż.. czego chcieć więcej? Podejście jest absolutnie słuszne, targetem są młodzi ludzie. Edukacja multimedialna była nieśmiało wprowadzana do szkół już od kilkunastu lat. Obecnie komputer w domu jest standardem. Myślę, że mogę śmiało stwierdzić, że jedynie marginalne przypadki tego luksusu są pozbawione. Mimo to, dzieci od najmłodszych lat potrafią obsługiwać telewizory, komputery, tablety i komórki. Najmłodsze pokolenie prześcignęło nas już dawno swoją percepcją i umiejętnościami w zakresie technologii. I w końcu ktoś się zorientował! I stworzył projekt Olive Green.

Koniecznie musicie wejść na ich stronę i obejrzeć filmik promujący całe to szalone przedsięwzięcie! Wszystko zapowiada się naprawdę nieźle! Fabuła wcale nie odstrasza, wręcz przeciwnie! Jest to kryminał (mroczny!) o „spapranej” kradzieży (tak podaje oficjalna strona). A wiadomo jak to jest z kryminałami! Takie historie zawsze wciągają. Już za to należy się ogromny plus! Ponieważ będziemy zainteresowani fabułą i jej zakończeniem, będziemy realizować projekt z podwójnym zapałem i zaangażowaniem. Dodatkowo pojawia się jakiś wątek miłosny, rodzinne intrygi, a same postacie mają być (według twórców przynajmniej) wielowymiarowe. So far, so good.

Gra internetowa? O tak! Tu wchodzi w grę nasze własne zaangażowanie, ponieważ projekt oferuje wcielenie się w różnych bohaterów i co się z tym wiąże – wykonywanie różnych zadań. Nie będą to pewnie bardzo skomplikowane rozgrywki, ale na pewno każdy uczestnik będzie czerpał dużo frajdy z przechodzenia na coraz to wyższe etapy gry! Wielowątkowość i możliwość wyborów różnych akcji oznacza różne scenariusze. Jest to kolejny plus, ponieważ nie przechodzimy z góry ustalonej rozgrywki w jednym kierunku. Możemy wpływać na scenariusz, a to znowu czyni naukę bardziej emocjonującą.

Ostatnim atutem reklamowanym przez stronę jest podstawowe założenie, że jednak jest to jakaś forma nauki języka angielskiego, czyli krótko mówiąc jest to kurs. Przechodzimy od poziomu podstawowego do zaawansowanego. Wszystko fajnie jeśli tego właśnie oczekujemy. Szkoda jednak, że nie ma możliwości wyboru odpowiedniego poziomu do swoich umiejętności. Ale zdaję sobie sprawę, że taka różnorodność jest już bardzo skomplikowanym i złożonym przedsięwzięciem. Cóż.. osobiście trzymam kciuki za projekt. Wygląda naprawdę ciekawie!

Dla zainteresowanych, koniecznie polecam oficjalną stronę Olive Green. Są tam nie tylko filmiki promujące akcję, ale również artykuły opisujące rozwój całego projektu. Wchodźcie i poczytajcie! Może taka forma nauki przemówi właśnie do was ;)
Copyright © 2016 Redhead in Wonderland , Blogger